Intel SSD 330 czyli witamy na piedestale :)

Jestem graczem, przepraszam, raczej nałogowym graczem i wymagam od swojego komputera trochę więcej niż zwykły statystyczny użytkownik. Od pamiętnego Hot Zlotu w roku 2010 gdzie prezentacja Pawła Śmigielskiego oraz Marcina Forberta z firmy Kingston przybliżyła nam technologię dysków SSD. Dla mnie osobiście o wiele większe znaczenie miał fakt, że mogłem i z pogadać z użytkownikami takich dysków, sam osobiście przetestować komputer z SSD na pokładzie. Jak to bywa na Hot Zlotach, pomiędzy oraz po prezentacjach rozpoczynały się dyskusje zlotowiczów z prowadzącymi sesje. Ba, nawet przy posiłkach czy wieczorem przy „jasnym pełnym” dyskutowano na temat prelekcji i zestawialiśmy nasze wspólne doświadczenia z usłyszanymi informacjami. Moim całkowicie prywatnym zdaniem te rozmowy i niekiedy zażarte spory i dysputy, to clou każdego Hot Zlotu. Na wspomnianym HotZlocie oprócz dyskusji z Pawłem i Marcinem z Kingstona, odbyłem też dość ciekawą rozmowę z Pawłem Magottem z firmy Intel, który obszernie i z naprawdę dużą dozą cierpliwości opowiadał o technologiach Intela i dość wyczerpujący uzupełniał naszą wiedzę między innymi, również o dyskach SSD.

Montując dla moich znajomych maszyny, (głównie dla takich samych graczy jak ja) proponowałem zakup dysków SSD, choćby tylko 60GB, tylko na system. Zazwyczaj proponowałem głównie dyski OCZ, rzadziej A-daty lub Crucial-a, jako rozsądny kompromis pomiędzy ceną a osiągami. Intel wg różnych testów zawsze wychodził gdzieś w połowie stawki, więc po dyski tej firmy nigdy nie sięgałem. Niestety, coraz większe problemy z firmware dysków SSD firmy OCZ oraz coraz lepsze opinie o Intelu, nakazały mi zrewidować moje poglądy.

Od zawsze w dyskach SSD królowały dwa typy kontrolerów, Marvella oraz SandForce. Intel zazwyczaj w swoich produktach używał kontrolerów Marvella, więc lekko się zdziwiłem wieściom, że nowe dyski Intela z serii 520 i 330 wykorzystują kontrolery SandForce, które lubiły sprawiać mnóstwo kłopotów w wyniku, czego, często pojawiał się niebieski ekran śmierci (BSOD) powodujący restart komputera. Niektórzy producenci prosili nawet klientów o zwracanie na koszt producenta wadliwych dysków celem wymiany firmware, które najczęściej ograniczało nieco prędkość zapisu i odczytu. Dlatego zdziwiła mnie decyzją Intela o zastosowaniu tego kontrolera, ale jak się okazuje, programiści z Santa Clara oprogramowanie do nich napisali niemal od zera, eliminując wszystkie wady tego kontrolera jednocześnie zachowując wszystkie zalety SandForce.   Sam byłem ciekaw efektu końcowego i na szczęście nie czekałem za długo.

Dotarł do mnie, dysk Intela SSD 330 o pojemności 180GB. Mimo że jest to tzw. budżetowy dysk, który w założeniu miał być przeznaczony dla mniej zamożnego klienta, to pierwsze co zaskakuje po otwarciu pudełka, to jego bogate wyposażenie w skład którego wchodzi między innymi tacka montażowa czego np. nie znajdziemy w OCZ Agility , komplet kabli, śrubek oraz stylową naklejkę.

Oczywiście mówimy o Intelu więc nie może zabraknąć oprogramowania dedykowanego dla dysków SSD. Mówimy o Intel Data Migration Software dostępnego pod tym adresem i co ciekawe program jest dostępny w języku polskim. Jest to po prostu, oparty na Acronisie program do przeniesienia zawartości naszego starego dysku na nowy dysk SSD firmy Intel. Sama aplikacja jest uproszczona do granic możliwości i niesamowicie prosta i intuicyjna. Za pomocą tej aplikacji możemy też dowolnie zmieniać rozmiary naszych partycji i dostosować do pojemności naszego nowego dysku. Przerzucenie zawartości mojego dysku zabrało kilkanaście minut co jest wynikiem naprawdę zadawalającym. Przynajmniej mnie osobiście 🙂

Z takim narzędziem, nawet zupełny laik, poradzi sobie bez problemu z przerzuceniem danych na nowy dysk.

Drugim ciekawym programem, który na pewno się nam przyda w zarządzaniu takim dyskiem jest Intel SSD Toolbox. Oczywiście program jest dostępny również w języku polskim, co na pewno wiele rzeczy ułatwia 🙂 Niestety, program w wersji 3.0.5, który miałem podczas testów, nie chciał się instalować pod Windows 8. Jedynym sposobem zainstalowania aplikacji, było uruchomienie instalki w trybie zgodności z Windows 7. Obecna wersja Intel SSD Toolbox 3.1.0 jest już zoptymalizowana pod Windows 8 i działa poprawnie.

Do naszych rąk trafia wspaniałe narzędzie do rozwiązywania problemów z naszym dyskiem SSD Intela. Możemy sprawdzić kondycje dysku, zoptymalizować działanie oraz zaktualizować firmware. I wszystko załatwiamy jednym kliknięciem.

 

Znajdziemy tu między innymi, funkcję Secure Erase, za pomocą, której usuniemy wszystkie dane z dysku. Rzecz przydatna, gdy zapragniemy odsprzedać nasz dysk.

Podsumowanie

Używam a raczej katuję ten dysk już od miesiąca na swoim starym poczciwym Samsungu R70, którego na szczęście udało mi się wcześniej zreanimować 🙂 System wstaje błyskawicznie, Virtualbox działa szybko jak nigdy dotąd. Nawet gra Medal of Honor 2010, która wcześniej nawet nie chciały się odpalić, teraz nawet wyciągam 35 FPS w multi… Pojemność 180 GB (realna 167,70 GB) całkowicie wystarczy do mojego użytkowania na notebooku. Do magazynowania zdjęć i innych multimediów mam SkyDrive, Dropbox i dyski magnetyczne w komputerze stacjonarnym.

Mamy na rynku wiele różnych dysków SSD od naprawdę wielu producentów, ale moim zdaniem, naprawdę warto rozważyć zakup dysku od Intela. Przemawiają za tym już nie tylko cena, ale podejście do klienta końcowego. Kupując nawet najtańszy dysk, dostajemy pełen komplet (tacka, przejściówki czy oprogramowanie). Inny producenci często takie wyposażenie dają tylko do topowych modeli a w tańszych modelach dostaniemy tylko dysk i taśmę SATA. W tym konkretnym dysku Intela mamy rozsądne osiągi za naprawdę przyzwoitą cenę. W niektórych sklepach czy nawet na popularnych platformach sprzedażowych, dysk Intel SSD 330 o pojemności 180GB dostaniemy już w granicach 500 -550 zł, co wg mnie jest ceną przyzwoitą jak na tą pojemność dysku.

I być może w tej cenie dostaniecie szybszy dysk w podobnej cenie ale dla mnie jest ważne że dostaję dopracowany produkt, z ciekawymi narzędziami. I to pisze do was fanboj firmy OCZ, właściciel Agility2 160 GB.

Chciałbym naprawdę bardzo gorąco podziękować firmie INTEL za dostarczony sprzęt do testów.

About the Author

Pangrys
Miłośnik absurdalnego humoru Mothy Pythona i nieco mocniejszego brzmienia, który z nad pełnej szklanicy, obserwuje wpływ rewolucji w IT na zmiany zachodzące w naszym życiu. Po godzinach uwielbiam odprężyć się, grając z przyjaciółmi w kolejne sieciowie FPS. Lubi grzebać w starych laptopach i przywracać je do życia. Dzięki współpracy z działami PR wielu czołowych firm ze świata IT, testuję i recenzuję sprzęt oraz rozwiązania technologiczne na łamach swojego bloga. Prę przed siebie pamiętając motto "Nie głupi ten co nie umie lecz ten który nie chce się nauczyć"