Windows 8 okiem malkontenta Part 2 czyli jak polubiłem Ósemkę :)

Kontynuując mój wywód, Windows 8 potrafi zaskoczyć, ale nie jest taki zły jak go wokoło opisują. Fakt, nie jest idealny, ale co raz częściej chwytam się na tym, że częściej siedzę na Ósemce niż na jej starszym rodzeństwie, czyli Siódemce i Viście.
Co najdziwniejsze przyzwyczaiłem się do Modern i nie uważam tego za złe rozwiązanie, lecz po prostu niedopracowane. Zauważyłem potencjał tego środowiska, ale widzę też masę problemów, które należy szybko rozwiązać, ale o tym napiszę później.
Tak wygląda w moim laptopie, menu Start pogrupowane w kilka kategorii :
– Desktop
– Info
– Praca
– Użytki
– Rozrywka
– Narzędzia
Zobaczcie jak to wygląda na moim przykładzie 🙂




Jak tworzymy i nazwy grup? To bardzo proste i wielu z Was pewnie zna to rozwiązanie, ale warto je przybliżyć.


Po otwarciu Modern (klawisz Windows) w dolnym prawym rogu ekranu, klikamy na zaznaczony powyżej element …


… i pojawia się nam widokt na wszystkie aplikacje na ekranie startowym.


Po kliknięciu PPM na grupę, pojawia się możliwość dowolnego nazwania takiej grupy programów.


A nawet możemy dowolnie zmieniać kolejność takich grup.

Fakt, można polubić Modern i przyznam się, że coraz częściej korzystam z takich aplikacji, ale nie zamierzam rezygnować z klasycznych rozwiązań, bowiem moim prywatnym zdaniem, Modern może obecnie istnieć na desktopach tylko jako uzupełnienie klasycznego trybu. Na tym etapie to środowisko jest jeszcze zbyt niedołężne i ma zbyt wiele braków by zastąpić klasyczne aplikacje. Na tabletach czy ultrabookach takie rozwiązanie ma może jeszcze sens, ale nie na zwykłym, ponoć umierającym od wielu lat, desktopie. Być może się to zmieni, ale Modern musi dojrzeć i przejść naprawdę długą drogę by całkowicie zastąpić dotychczasowy Pulpit. Ale na to, obawiam się, że jeszcze musimy długo poczekać. Przyznaję jednak że jest w jakimś stopniu użyteczne, jedno spojrzenie na ekran startowy i wiem czy sprawdzić maila i czy mam jakieś wiadomości z sieci 🙂

Kolejną rzeczą, która rzuca nam się w oczy to niesamowita szybkość działania systemu oraz pełna kompatybilność z aplikacjami przeznaczonymi do Siódemki. Nawet na moim poprzednim 250 gigowym dysku magnetycznym Hitachi, Windows 8 działał zauważalnie szybciej niż poprzednik. Po założeniu dysku SSD system dostał skrzydeł i wreszcie żona przestała wyrzucać mnie z desktopa i zadowala się grą na laptopie. 🙂 Czas uruchamiania czy przetwarzania zadań przez takie aplikacje jak Gimp czy Live Movie Maker uległ znaczącemu skróceniu.


Raport po BSOD 🙂

Oczywiście zdarzały się błędy, ale były spowodowane użyciem nieprawidłowego sterownika do mojego wbudowanego czytnika kart, lecz niestety Samsung i Ricoh nie dostarczają sterownika, więc użyłem nieco innego, który niestety nie lubi Ósemki. Tak bywa. Co prawda napisałem w tej sprawie do Samsunga, ale jakoś nie wstrzymuję oddechu oczekując na odpowiedź.

Prywatność

Ósemka jest pierwszym systemem operacyjnym z Redmond na desktop, który jest tak zintegrowany z serwisami społecznościowymi. Odnoszę wrażenie, że tak ostatnio nadużywany slogan o „… naprawdę Osobistym Komputerze …” czyli „True Personal Computer” akurat w przypadku Ósemki w pełni jest uzasadniony. Oczywiście nie każdy z nas ma konta na serwisach społecznościowych, ale ja akurat mam i doceniam możliwość szybkiego podejrzenia tudzież wysłania posta na dowolnym serwisie społecznościowym. Owszem znam opinie wielu z was, że skoro używacie Ósemki to zagrożona jest nasza prywatność. No cóż prawdę mówiąc wchodząc do netu, zakładając konto na serwisie społecznościowym czy publikując bloga, odzieramy się w jakimś stopniu z naszej prywatności. Używając przeglądarki Chrome pozwalamy by Google zbierało informacje, na jakich stronach bywamy czy jakie są nasze preferencje. I tu jakoś nikt się głośno nie oburza. Osobiście ja, w sieci umieszczam te rzeczy, które chcę ocalić i mogę się nimi dzielić z innymi. Inne zdjęcia trzymam gdzieś w domu na płytkach.
Pamiętajcie, wszystko i wszyscy w jakimś stopniu nas szpiegują, np. każdy operator GSM zbiera informacje gdzie nasz telefon się loguje do nadajnika, trzyma w archiwum nasze smsy. Google trzyma w pamięci nasze zapytania i wyniki z wyszukiwarki. O tym jak bardzo Apple szpieguje użytkowników swojego sprzętu, można by napisać sporą książkę. Doszedłem do wniosku, że należy się całkowicie odciąć od sieci lub zaakceptować dany stan rzeczy. Jak widać powyżej, Windows 8 nie wychodzi ani lepiej, ani gorzej od swych poprzedników, po prostu wszystko się zmienia, ot takie czasy.

Podsumowanie

Windows 8 polubiłem i nauczyłem się korzystać z aplikacji Modern. Niektóre doceniłem, niektóre usunąłem. Sam w tej chwili mam kilka pomysłów na ciekawe i użyteczne aplikacje, które być może pojawią się w sklepie MS. Wracając do Ósemki, sam system jest naprawdę ciekawy i innowacyjny. Podoba mi się integracja z serwisami społecznościowymi i poprawiona szybkość działania. Purystom system się nie spodoba, ale moim zdaniem prawdopodobnie przyśpieszy migrację użytkowników z nieco archaicznego, jedenastoletniego XP na znacznie młodszą… Siódemkę. Nie każdy musi używać Ósemki, skoro ma sprawną Siódemkę to czasem nie widzę potrzeb zmiany na nowszą wersję. Właścicieli Visty czy XP namawiam na przejście na młodszy OS i przekonuję, że nie taka zła ta Ósemka jak ją niektórzy opisują, choć z drugiej strony nie jest taka idealna jak niektórzy ją nam przedstawiają. Każdemu polecam zapoznanie się z ewaluacyjną wersją Windows 8 Enterprise i wyrobieniu sobie własnej opinii.
W końcu ja mogę by nieobiektywny 😉

W kolejnym wpisie przybliżę, co mnie naprawdę wkurza i co Microsoft powinien naprawić w Ósemce.

About the Author

Pangrys
Miłośnik absurdalnego humoru Mothy Pythona i nieco mocniejszego brzmienia, który z nad pełnej szklanicy, obserwuje wpływ rewolucji w IT na zmiany zachodzące w naszym życiu. Po godzinach uwielbiam odprężyć się, grając z przyjaciółmi w kolejne odsłony Battlefielda, niekiedy służąc jako pomoc techniczna. Dzięki współpracy z działami PR wielu czołowych firm ze świata IT, testuję i recenzuję sprzęt oraz rozwiązania technologiczne na łamach swojego bloga. Prę przed siebie pamiętając motto "Nie głupi ten co nie umie lecz ten który nie chce się nauczyć"