Latarka GG, czyli prank Loży Szyderców DP

Dzisiaj chciałby Wam zaprezentować jeden z moich dość starych wpisów o „Latarka GG” z nieistniejącego już dziś mojego bloga prowadzonego na Dobreprogramy.pl. To historia pierwszego z wielu pranków jakie wraz z grupą przyjaciół przeprowadziliśmy na słynnych HotZlotach userów tego portalu, czyli żart z latarką Gadu Gadu. Notabene, to na tej imprezie poznałem ówczesnego PR Managera GG Jarka Rybusa, z którym niedawno przeprowadziliśmy wywiad wraz z Dawidem Nowakiem na naszym kanale FormatC : na Youtube.

Zapraszam do lektury wpisu i obejrzeniu wywiadu. Polecam

Jakimś dziwnym zrządzeniem losu, oczywiście zupełnie przypadkowo, na którymś z HotZlotów zawiązała się nieformalna grupa starych pryków z przewrotnym poczuciem humoru. Połączyła ich pasja do IT, iście „montypythonowski” humor, wręcz chciałoby się rzec „…szron na głowie, ale w sercu ciągle maj…” oraz niechęć do głupoty i miałkości niektórych userów… a czasem do „Power userów”. Ta grupa, z czasem zyskała sławetne i zarazem zaszczytne miano Loży Szyderców DP.

Starsi czytelnicy, którzy pamiętają legendarne Muppet Show, na pewno skojarzą dwóch starych złośliwców, którzy celnym i złośliwym dowcipem doprowadzali do szału Kermita a nas przed telewizorami do niemal konwulsyjnego śmiechu. Czasami zachowujemy się niemal tak samo 🙂 Nie dziwne że Statler i Waldof zostali nieoficjalnymi patronami działań Loży Szyderców DP.

Statler-and-Waldof-Muppet-Show-1 Latarka GG, czyli prank Loży Szyderców DP


W roku 2011, na sławetnym HotZlocie zorganizowanym w przepięknym kompleksie hotelowym w Dolinie Charlotty pod Słupskiem, stojąc w kolejce by odebrać ID i plecaki z zestawami upominków od DP i sponsorów, usłyszeliśmy utyskiwania niektórych Zlotowiczów na jakość i dobór upominków itp. Później siedząc na tarasie przy hmm… soku jabłkowym, wywiązała się dyskusja jak niektórzy te gadżety działają na chciwość niektórych userów. Od słowa do słowa, wpadliśmy na iście szatański plan, by spreparować jakiś gadżet, po czym pochwalić na Łamach relacji Live z HotZlotu (taki wewnętrzny ala Twitter, dostępny tylko dla HotZlotowiczów).

Bardzo szybko od słów przeszliśmy do czynów.

Oryginalne-zdjecie-latarki2-300x201 Latarka GG, czyli prank Loży Szyderców DP
Oryginalne zdjęcie latarki

Olmeca znalazł w swoim aucie i udostępnił małą latarkę diodową, Januszek zrobił zdjęcie, został ściągnięty logotyp GG, po czym już Ronin przerobił zdjęcie latarki nakładając logo. Mi w roli przypadło tylko zamieścić spreparowane zdjęcie na Relacji z wymownym podpisem „Fajny gadżet. Jedyna rzecz znaleziona w plecaku od Gadu Gadu, która jest naprawdę użyteczna. 🙂 …”

I-oto-mityczna-latarka-GG-1 Latarka GG, czyli prank Loży Szyderców DP
Przerobione zdjęcie latarki GG, które tak namieszało 🙂

Oczywiście grupka spiskowców od razu zamieściła komentarze sugerujące, że latarki trafiły do szerszego grona … Rozpętało się małe piekiełko. Zaczęto Nas wypytywać, w której kieszeni znaleźliśmy latarkę i dlaczego wszyscy jej nie dostali. Doszło do takiej kuriozalnej sytuacji, że jacyś zdenerwowani zlotowicze zaczęli nagabywać Krogulca – organizatora całej imprezy, dlaczego tak okrutnie ich pokrzywdzono nie dając im tak „wspaniałego” prezentu. Co bardziej krewcy zaczęli dopytywać ekipę GG o rzeczony obiekt westchnień. Widząc skalę zamieszania, wyjaśniliśmy Krogulcowi oraz chłopakom z GG, na czym polegał dowcip by nie byli za mocno zaskoczeni. Ekipa Gadu Gadu w lot zrozumiała nasz dowcip i podziękowała za wyjaśnienie sytuacji albowiem zaczęli podejrzewać, że istotnie jakieś latarki zostały przekazane, jako gifty, ale zastanowiło, dlaczego za ich plecami i bez ich wiedzy. Krogulec również westchnął z ulgą albowiem mnóstwo ludzi atakowało go o jakąś latarkę a on dałby sobie głowę uciąć że żadnej takowej nie było.

Legenda latarki GG wkrótce zaczęła żyć swoim życiem, znaleźli się bowiem ludzie, którzy zrozumieli istotę dowcipu i zaczęli niezależnie od nas informować dookoła, że w swoim zestawie również znaleźli ową latarkę. Tłumiąc swój chichot, zapytaliśmy nieco bezczelnie jednego z Adminów DP, co jest z tymi latarkami. na co ku swojemu zdziwieniu usłyszeliśmy, „… że latarek najwyraźniej było tylko kilka lub kilkanaście i trafiły do losowo wybranych plecaków… „ Jeszcze w środę przy śniadaniu słychać było rozmowy o bezowocnych poszukiwaniach mitycznego już gadżetu.

Niniejszym informujemy że nigdy nie było w żadnym plecaku latarki od Gadu Gadu. Był to po prostu nasz żart. Jako nieoficjalny członek Loży Szyderców chciałbym przeprosić w swoim i kolegów imieniu wszystkich zainteresowanych, którzy przetrząsali nadaremnie swoje plecaki i w wyniku tego mieli zepsuty HotZlot. Chcielibyśmy również przeprosić Redakcję i Organizatorów za tą małą prowokację w wyniku, której musieli wytrzymać zmasowany szturm zdesperowanych hotzlotowiczów. Oczywiście przeprosiny należą się całej ekipie GG Network i zdając sobie z konsekwencji prawnych, jesteśmy gotowi ponieść odpowiedzialność za wykorzystanie logotypu bez zgody i wiedzy Gadu Gadu Network.

Jednocześnie informujemy, że podczas naszego happeningu nie zostały wykorzystane, a co za tym idzie, nie zostały skrzywdzone żadne zwierzęta.

Zawsze twierdziłem że nie dla gadżetów są te spotkania. Najważniejsze były prelekcje i dyskusje po świt z innymi Hotzlotowiczami i z przedstawicielami firm technologicznych jakich tam poznaliśmy. Dla mnie ważniejsze było poznawanie nowych rozwiązań, nowych możliwości czy po prostu wymiana doświadczeń. Jak dla mnie redakcja mogłaby rozdawać jeno koszulki, organizować HotZloty w stodole a i tak chętnie bym się stawił na każdym kolejnym spotkaniu.

Dla mnie zawsze najważniejsi byli ludzie i wiedza, reszta to furda.

PS.

Tekst został pierwotnie napisany 11 lipca 2011r. Został odrobinę przeredagowany. Przepraszam za jakość zdjęć, ale tylko takie udało mi uratować po kasacji blogów DP z Wayback Machine.

Miłośnik absurdalnego humoru Mothy Pythona i nieco mocniejszego brzmienia, który z nad pełnej szklanicy, obserwuje wpływ rewolucji w IT na zmiany zachodzące w naszym życiu. Po godzinach uwielbiam odprężyć się, grając z przyjaciółmi w kolejne sieciowie FPS. Lubi grzebać w starych laptopach i przywracać je do życia. Dzięki współpracy z działami PR wielu czołowych firm ze świata IT, testuję i recenzuję sprzęt oraz rozwiązania technologiczne na łamach swojego bloga. Prę przed siebie pamiętając motto "Nie głupi ten co nie umie lecz ten który nie chce się nauczyć"